Potyczek informatycznych część pierwsza

Rok 2002. Lekcja informatyki. Druga klasa liceum. Nauczyciel każe zapisać wykonaną pracę na dyskietce. Jedna z uczennic bierze więc dyskietkę, otwiera… CD-ROM, wkłada dyskietkę do CD-ROMu (o dziwo dobrą stroną gdyby wkładała do napędu dyskietek ;) ). Zamyka szufladę i… ciach, prach, szuru, buru, bum. Próbuje więc pospiesznie otworzyć CD-ROM ale się nie da. Wzywany jest więc pewien informatyk (czyli ja). Wymontowywuję napęd z komputera, rozkręcam. Strzępy dyskietki uszkodziły napęd na tyle, że pozostało jedynie wymontować kilka części do odzysku. Wziąłem więc kolejne 3 napędy leżące gdzieś w kącie sali informatycznej i montuje z 3 napędów jeden. Działał różnie, ale jednak działał :) Średnia prędkości napędów w sali to 8x. Jak ktoś miał 24 to był gość… W razie braku kasy na sprzęt kombinowało się stare części od znajomych i montowało do komputerów z pracowni. Z 3 komputerów robiło się jeden i jakoś działało.

Śmiać się z dziewczyny? Nie. Raczej płakać nad niekoniecznie głupotą, ale niewiedzą. A niewiedzy informatycznej mnóstwo i w Polsce i na świecie. Widać to po zapytaniach użytkowników słownika informatycznego www.i-slownik.pl, widać przy spotkaniu w 4 oczy z użytkownikami komputerów, które czasem serwisuję. Nie każdy stworzony jest do tego, by komputer umieć perfekcyjnie obsługiwać, rozumieć jego działanie. Wielu boi się komputera, uważa go za dziwną, niepojętą, diabelską szarą skrzynkę. Tak więc wiele pracy przed nami informatykami…

Ignorancja (czyli niewiedza a nie ignorowanie jak wielu sądzi) informatyczna nie jest bynajmniej wyłącznie domeną kobiet. Znam osobiście wielu facetów, którzy do pięt nie dorastają niektórym dziewczynom w tej kwestii. Osobiście poznałem w swoim życiu 3 dziewczyny, którym ja sam powinienem się kłaniać w pas i chciałbym umieć tyle, ile one umieją (pozdrawiam Cię Kasiu N. ;) ). Niestety informatyka jest tak szeroką dziedziną, że nie można być dobrym we wszystkim: programowanie, grafika komputerowa, analiza i przetwarzanie danych, webmastering, pozycjonowanie stron, serwis sprzętu, elektronika, zarządzanie serwerami, systemem Windows czy Linux…

Planowałem kiedyś ogólnopolską akcję pod hasłem „Kobieta nie e-głąb”, która miała pokazywać że kobietom nie brakuje wiedzy informatycznej, ale z braku czasu porzuciłem pomysł. Może czas do niego wrócić?! Kto jest za? Zapraszam do dyskusji. Chętne dziewczyny niech się zgłaszają. Założymy specjalny dział na i-slownik.pl.

PS. Znowu się rozpisałem. Jak tak dalej pójdzie, to nikt nie będzie czytał tak długich postów.

Dodaj komentarz

» 27 marca, 2007 » Informatyczne potyczki