Dzisiaj krótko o miarach w informatyce:
wymiary wymarzonej dziewczyny informatyka to 1024×1280 choć ze wzrostem przekątnej monitorów w ostatnich czasach te wymiary „puchną” (a więc informatycy nie pragną anorektycznej chudzinki, ale coraz grubsze sztuki)
u informatyków nie ma czegoś takiego jak pół litra
1 kilobajt to 1024 bajty, 1 megabajt to 1024 kilobajty, 1 gigabajt to 1024 megabajty itd. – to jest miara pojemności plików i nośników
1 kilobit to 1000 bitów, 1 megabit to 1000 kilobitów, 1 gigabit to 1000 megabitów itd. – to jest miara szybkości łącz internetowych
bajt, kilobajt, megabajt, gigabajt… i co dalej? Otóż jednostek jest dużo. Jak chce ktoś poszpanować trudnymi wyrazami to podaję dalszy ciąg
: terabajt (1024 gigabajty, w skrócie TB), petabajt (1024 terabajty, skrót PB), eksabajt (1024 petabajty, w skrócie EB), zettobajt (1024 eksabajty, skrót ZB), jottabajt (1024 zettobajty, skrót YB) i brontobajt (1024 jottobajty i więcej, jednostka hipotetyczna o nieustalonej tak naprawdę wartości, gdyż dotychczas największą używaną jednostką jest eksabajt i w chwili obecnej większych nie trzeba, skrót BB)
161 eksabajtów. Tyle informacji zapełniłoby 12 stosów książek, sięgających z Ziemi do Słońca. Właśnie taką ilość danych ludzie umieścili w internecie w samym tylko ubiegłym roku – policzyli analitycy jednej z amerykańskich firm Prawda że to niewiele w stosunku do jednostki brontobajt?